Kosmiczny seks i nauka: dlaczego zdrowie reprodukcyjne w kosmosie ma dziś znaczenie

25
Kosmiczny seks i nauka: dlaczego zdrowie reprodukcyjne w kosmosie ma dziś znaczenie

Ludzkość przenosi się dalej w przestrzeń kosmiczną, a liczba lotów komercyjnych szybko rośnie. Jednakże chociaż od dziesięcioleci badamy fizyczny wpływ podróży kosmicznych na organizm, jeden krytyczny obszar pozostaje w dużej mierze ignorowany: zdrowie reprodukcyjne. Naukowcy ostrzegają, że taki nadzór staje się coraz większym problemem, zwłaszcza w miarę jak przestrzeń kosmiczna staje się coraz bardziej dostępna dla osób niebędących ekspertami.

Surowa rzeczywistość kosmosu dla biologii człowieka

Długoterminowe loty kosmiczne wywierają ogromny wpływ na organizm. Mikrograwitacja, bezlitosne promieniowanie i zaburzenia rytmu dobowego zbierają swoje żniwo. Wiemy dużo o utracie kości, zaniku mięśni i zmianach widzenia. Ale co dzieje się z plemnikami, komórkami jajowymi i rozwijającymi się zarodkami? Odpowiedź niestety brzmi: tak naprawdę nie wiemy.

To nie tylko kwestia hipokryzji. To jest prawdziwa luka w wiedzy. Ponad 65 lat lotów kosmicznych człowieka dostarczyło zaskakująco mało danych na temat wpływu środowiska kosmicznego na układy rozrodcze. Dlaczego to jest ważne? Ponieważ ryzyko może być bardzo poważne.

Promieniowanie i reprodukcja: niebezpieczna mieszanina

Największym zagrożeniem jest promieniowanie kosmiczne. Te wysokoenergetyczne cząstki mogą bezpośrednio uszkadzać DNA, w tym plemniki i komórki jajowe. Jeśli komórki te zostaną później zapłodnione, konsekwencją mogą być znaczące mutacje lub problemy rozwojowe. Badania na zwierzętach wykazały już, że nawet krótkotrwałe narażenie na promieniowanie może zakłócić cykle menstruacyjne i zwiększyć ryzyko raka.

W przypadku mężczyzn obraz jest jeszcze bardziej mętny. Niektóre badania sugerują, że dawki promieniowania powyżej 250 mGy mogą zaszkodzić produkcji nasienia, chociaż możliwy jest powrót do zdrowia. Ale co dzieje się podczas dłuższych misji, przy wielokrotnym narażeniu? Po prostu nie mamy wystarczających danych dotyczących ludzi, aby móc to stwierdzić z całą pewnością.

Komercyjne loty kosmiczne: dziki zachód reprodukcji

Problem się nasila. W miarę ewolucji komercyjnych lotów kosmicznych rygorystyczne przepisy egzekwowane przez agencje takie jak NASA mogą już nie mieć zastosowania. Astronauci przechodzą testy ciążowe i podlegają ograniczeniom w zakresie narażenia na promieniowanie. Ale co z turystami lub prywatnymi pracownikami? Obecnie nie ma jednolitych standardów branżowych w zakresie ochrony zdrowia reprodukcyjnego.

Czy firmy powinny monitorować stan ciąży? Czy formularze zgody powinny zawierać ostrzeżenia o potencjalnym ryzyku dla płodności lub rozwijającego się płodu? To nie są pytania hipotetyczne. Wraz ze wzrostem liczby osób w przestrzeni kosmicznej kwestie etyczne i prawne staną się coraz bardziej palące.

Potrzeba pilności i współpracy

Obecna sytuacja jest nie do utrzymania. Bez dalszych badań nie możemy dokładnie informować ludzi o zagrożeniach. Bez regulacji firmy komercyjne mogą narażać pasażerów na niedopuszczalnie wysoki poziom szkód reprodukcyjnych.

„W miarę zwiększania się obecności ludzkości w przestrzeni kosmicznej zdrowie reprodukcyjne nie może pozostać ślepym punktem polityki” – mówi naukowiec z NASA Fati Karuia. „Pilnie potrzebna jest współpraca międzynarodowa, aby wypełnić krytyczne luki w wiedzy i ustanowić zasady etyczne”.

Krótko mówiąc, jeśli chcemy zbudować zrównoważoną przyszłość w kosmosie, musimy traktować zdrowie reprodukcyjne tak samo poważnie, jak utratę masy kostnej czy chorobę popromienną. Ignorowanie tego problemu nie sprawi, że zniknie – zapewni jedynie, że następne pokolenie astronautów stanie w obliczu nieznanych i prawdopodobnie niszczycielskich konsekwencji.