Rak prostaty zwykle rośnie powoli. Ale potem decyduje się odejść. Gdy komórki prostaty opuszczą gruczoł, zasady gry ulegają zmianie. Przenoszą się do węzłów chłonnych lub kości. W tym momencie sytuacja staje się zagmatwana i niebezpieczna. Leczenie staje się bardziej złożone, a stawka wzrasta.
Naukowcy z Uniwersytetu w Umeå nie chcieli już tego obserwować. Stworzyli więc coś nowego.
Ich praca, opublikowana w Signal Transduction and Targeted Therapeutics, pokazuje, że w pełni ludzkie przeciwciało spowalnia agresywnego raka prostaty. Nie tylko powstrzymywał wzrost guza, ale także blokował przerzuty – rozprzestrzenianie się, co było najgorsze.
„Nowy lek ma zapobiegać przerzutom… jesteśmy bardzo zadowoleni i dumni.”
Marene Landrstrom jest profesorem patologii na Uniwersytecie w Umeå. Kierowała tym projektem. Udało jej się znaleźć konkretne mechanizmy, które spowodowały, że komórki stały się agresywne i rozprzestrzeniały się. Zaatakowali te mechanizmy, a komórki zwolniły.
Nie każdy rak prostaty jest taki sam
U większości mężczyzn guz pozostaje na miejscu. Rośnie powoli i może być uciążliwy, ale nie stanowi bezpośredniego zagrożenia.
Potem jest agresywna forma. Ten, który nie chce siedzieć spokojnie. To tu powstają prawdziwe szkody. Landrstrom koncentruje się tutaj na guzach uciekających.
Stworzyła przeciwciało zbudowane w całości z ludzkich białek. Dlaczego to jest ważne? Tylko. Jeśli organizm postrzega to jako własne, jest mniej prawdopodobne, że będzie z nim walczył. Dzięki temu lek jest lepszy – mniej odrzuceń, większa tolerancja.
Przeciwciało działało w oparciu o mechanizm, który nie jest jeszcze stosowany. Wykorzystuje inną ścieżkę biologiczną. Naukowcy uważają, że ponieważ jest nowy, może powodować mniej skutków ubocznych niż konwencjonalne, silne leki. W modelach przedklinicznych zrobił to, co powinien. Czy to ważne? Tak. Czy to oznacza, że można go przyjąć jutro? Nie.
Trudna część dopiero się zaczyna
Nie bądź zbyt szczęśliwy przed czasem.
Landrstrom wie, że to wczesny etap. Obietnice? Z pewnością. Wciąż jednak napotykają górę biurokratycznych przeszkód.
„To obiecujący krok naprzód…”, mówi, a następnie wymienia nudne rzeczy: badania bezpieczeństwa, dodatkowe testy, zezwolenia organów regulacyjnych w Europie i USA.
To długa i kosztowna podróż. Ale cel jest jasny: lepsze i dłuższe życie mężczyzn stojących obecnie w obliczu zaawansowanej postaci choroby.
Zajęło to lata. Wiele osób pomogło. Specjaliści ds. rozwoju leków z SciLifeLab pomogli w stworzeniu przeciwciała. Inkubator Biotechnologii Umeå podał pomocną dłoń. Finansowanie zapewniła lokalna firma biotechnologiczna MetaCurUm Biotech.
Co dalej?
Czy to mogłoby zadziałać w przypadku innych nowotworów? Może.
Zespół chce sprawdzić, czy strategia ta ma zastosowanie w przypadku innych guzów litych. To zachęcająca myśl. Czy lek na raka prostaty może stać się bronią w walce z rakiem piersi lub płuc? Zobaczymy.
Kto wie na pewno. Modele zadziałały. Teraz muszą przetrwać w prawdziwym świecie. 🧪
























