Odwrócenie sytuacji: naukowcy znaleźli sposób, aby zapobiec „poddawaniu się” komórek T CAR

10

To miało być panaceum.

Zwrócono uwagę na terapię komórkami T CAR, ponieważ zadziałała. Naukowcy wzięli układ odpornościowy pacjenta, dali mu „supermoce” i wysłali go do walki. W teorii – pięknie. W praktyce jest to przerażające dla osób cierpiących na nowotwory. Białaczka i chłoniaki? Komórki rozproszyły je w pył. Ale co z tymi nowotworami? Komórki T CAR przybyły na miejsce, były zdezorientowane, zmęczone i po prostu przestały „przejmować się” zadaniem.

I to zmęczenie jest głównym problemem.

Komórki odpornościowe nie umierają. Oni po prostu… przestają. Wypalają się, nie kończąc swojej pracy. To jak sprinter próbujący przebiec maraton bez jedzenia, wody i plecaka pełnego kamieni.

Wyłączenie genu NFIL3 może być „przełącznikiem”, który zatrzymuje zmęczenie.

Na scenę wchodzą Michel Sadelain i Judith Feucht. Sadelein z Uniwersytetu Columbia jest uważany za jednego z „ojców” terapii CAR T. Voigt pracuje w Tybindze w Niemczech, dzieląc swój czas pomiędzy stanowiskami laboratoryjnymi i chorymi dziećmi na oddziale onkologicznym. Praktyczne podejście. Nie tylko teoria, ale także działanie.

Nie działali przypadkowo. Przeskanowali około 400 różnych czynników transkrypcyjnych – białek decydujących, które geny powinny „krzyczeć”, a które milczeć. Była to metoda brutalnej siły: wypróbowywanie wszystkich opcji, aż w końcu znaleźliśmy tę właściwą.

Znaleziono winowajcę: NFIL3.

To jest białko. Reguluje geny. I najwyraźniej mówi komórkom T CAR, kiedy należy się poddać.

Hamulec genetyczny

Pomyśl o NFIL3 jako o trenerze, który pojawia się w połowie meczu i mówi swoim zawodnikom, aby przestali próbować, bo „jest już za późno”. Oto, co to białko robi z komórkami T CAR. Rozpoczyna się proces „wyczerpywania”. Naukowe określenie „poddania się”.

Więc to wycięli.

Używając CRISPR-Cas9 – tych molekularnych nożyczek, o których wszyscy uwielbiają wspominać – wycięli gen NFIL3 bezpośrednio z komórek T CAR. Brak NFIL3 oznaczał brak sygnałów zmęczenia.

Rezultat był natychmiastowy.

Bez tego genu komórki T CAR nie męczyły się. Nadal się rozmnażały. Pozostali agresywni. Atakowały guzy dłużej. U myszy wynik zmienił się z „ledwie przeżywającego” na „znacznie przedłużonego życia”. Tak, to dane dotyczące zwierząt, ale kierunek ruchu jest jasny. Hamulec jest usunięty. Teraz auto po prostu jeździ.

Czy to oznacza, że rak został pokonany?

Nie.

Od stołu laboratoryjnego po łóżko pacjenta

Feucht pracuje w ramach iFIT, wiodącego niemieckiego klastra badawczego w dziedzinie onkologii. Pracuje z dziećmi. Z prawdziwymi pacjentami, a nie modelkami. Ten kontekst ma znaczenie. Wyjaśnia pilność tego artykułu. Nie tylko publikują prace za punkty; starają się znaleźć sposób, aby pomóc dzieciom, które nie reagują na standardową chemioterapię.

Mamy nadzieję, że ta korekta genetyczna zadziała również w przypadku powszechnych nowotworów. To „Święty Graal” onkologii. Obecnie guzy te ukrywają się, zmieniają kształt i tłumią otaczający je układ odpornościowy. Komórki T CAR stają się przeciążone. Usunięcie sterownika NFIL3 może pomóc im zachować wystarczającą ostrość, aby kopać głębiej.

Oczywiście, że są przeszkody. Droga od eksperymentów na myszach do badań klinicznych na ludziach wymaga czasu, pieniędzy i cierpliwości organów regulacyjnych. Zespół przyznaje, że rozwiązanie to nie jest jeszcze gotowe na wtorkowy harmonogram kliniki.

Ale mechanizm został znaleziony.

Wiemy, w czym tkwi problem. Wiemy, gdzie jest przełącznik. Technicznie łatwo jest go wyłączyć w probówce. Czy da się to bezpiecznie zrobić w organizmie człowieka? Trudniejsze. Ale to możliwe.

Naszym celem jest poprawa efektywności… oczekujemy, że otworzy to nowe możliwości.

Może. A może istnieje inny gen gotowy zająć miejsce NFIL3. Organizm jest dobry w tworzeniu planów awaryjnych. Mimo to wygraną jest zobaczenie rysunku mechanizmu. Kolejna zagadka rozwiązana. Znaleziono kolejną dźwignię wpływu.