Jak astronomowie mierzą światło gwiazd, aby zrozumieć Wszechświat

18

Astronomowie nie tylko patrzą na gwiazdy. Mierzą je. Fotometria to ścisła nauka zajmująca się ilościowym określaniem jasności, koloru i widma. Cel jest prosty, ale trudny: wyjaśnia, z czego zbudowane są ciała niebieskie, jak gorące są i jaka jest ich budowa.

Wszystko zaczyna się od systemu opartego na widzeniu gołym okiem. Około 130 p.n.e. e. Hipparch podzielił gwiazdy na sześć wielkości. Najjaśniejsze otrzymały pierwszą wielkość, najsłabsze – szóstą. To był przybliżony szacunek, ale dla starożytnych obserwatorów gwiazd był wystarczający.

Potem pojawił się teleskop.

W XVII wieku astronomowie odkryli ciemniejsze gwiazdy. Stara waga przestała działać. Trzeba było to rozwinąć. Pojawiły się liczby ujemne: im jaśniejszy obiekt, tym mniej lub bardziej ujemna jest jego wartość. Im ciemniejszy obiekt, tym wyższa jego wartość. Pogłębia się przepaść między ludzką wizją a rzeczywistością wszechświata.

Wraz z postępem technologii czułość znacznie wzrasta.

Fotografia była punktem zwrotnym. Następnie, w latach 40. XX wieku, pojawiły się urządzenia fotowoltaiczne. Nagle astronomowie mogli widzieć dalej i wykrywać długości fal, których ludzkie oko nie było w stanie wykryć. Astrofotometria wykracza poza światło widzialne. Obecnie obejmuje zakres ultrafioletu i podczerwieni.

Standardowym systemem jest UBVRI.

  • U oznacza światło ultrafioletowe.
  • B oznacza niebieski.
  • V oznacza zasięg wizualny (widoczny).
  • R oznacza czerwony.
  • Mam na myśli podczerwień.

Ta klasyfikacja pozwala zrobić więcej, niż tylko ocenić jasność. Złożony układ określa, czy gwiazda jest olbrzymem, czy karłem. Umożliwia wykrywanie metali w atmosferze gwiazd i określanie grawitacji powierzchniowej. Wszystko to staje się możliwe dzięki światłu docierającemu do Ziemi.

Dlaczego to jest ważne?

Ponieważ światło niesie ze sobą historię. Każdy foton zawiera informację o swoim pochodzeniu. Dokładny pomiar tego światła pozwolił naukowcom zrekonstruować historię życia gwiazdy. Znają jej temperaturę. Znają jego skład chemiczny. Znają jego położenie w Galaktyce.

Rozwój narzędzi trwa. Jednak główny problem się nie zmienił: z czego zbudowana jest ta gwiazda? Jak ona się tam znalazła?