Pterozaury były znacznie bardziej niezwykłe, niż nam się wydawało

10

Zdjęcia wprowadzają w błąd. Albo przynajmniej są nudne.

Chyba wiemy, jak wyglądały pterozaury. Pierwsze kręgowce, które opanowały lot. Dominowali na niebie przez miliony lat. Potem pojawiła się asteroida. Gra się dla nich skończyła. A wraz z nimi – dla dinozaurów. Przynajmniej dla tych, którzy nie byli przodkami ptaków.

Ale jest jeden problem. Skrzydełka? Nie mamy o nich pojęcia. Poważnie.

Pterozaury były gadami, które potrafiły samodzielnie latać. W osobnej gałęzi od ptaków. Na osobnej gałęzi od nietoperzy. Stały się ogromne. Gigantyczny. Były to największe latające zwierzęta, jakie kiedykolwiek żyły na Ziemi. Ale jeśli spojrzeć na rekonstrukcje naukowe, skrzydła wyglądają podejrzanie podobnie. Zbyt podobne.

„Kształt skrzydeł jest nierozerwalnie związany z biomechaniką… A w przypadku pterozaurów? To chaos sprzecznych opinii i założeń artystycznych.”

W tym tkwi problem.

Kości mówią tylko połowę historii. Membrana? Zniknął. Prawie całkowicie. Czasami rzadka skamielina zachowuje trochę skóry. Ale najczęściej nie. Artyści muszą więc zgadywać. A paleontolodzy zgadują razem z nimi.

Benton Walters z Uniwersytetu w Bristolu jest zmęczony zgadywaniem. Przestudiował 79 wzorów skrzydeł. Osiem różnych rodzajów. W tym Pteranodon. W tym Quetzalcoatlus. Wielkie nazwiska. Ikoniczne widoki.

Użył czegoś, co nazywa się „teoretyczną morfoprzestrzenią”. Brzmi skomplikowanie. Zasadniczo oznacza to pokazanie wszystkich możliwych sposobów, w jakie mogą wyglądać skrzydła. Następnie przetestowano, czy takie kształty rzeczywiście sprawdzały się w locie.

Jaki jest wynik? Wszystkie rysunki są zgrupowane razem.

Mały łapacz owadów? Ten sam kształt skrzydeł.
Gigantyczny szybowiec oceaniczny wielkości małego samolotu? Ten sam kształt skrzydeł.

To nie ma sensu. Natura tak nie działa. Spójrz na nietoperze. Spójrz na albatrosy. Różne sposoby życia wymagają różnych skrzydeł. Jeśli złapiesz owady w locie, Twoje skrzydła będą miały inny kształt, niż gdybyś spędzał tygodnie wznosząc się bez trzepotania nad Oceanem Spokojnym.

Dlaczego pterozaury nie wykazują tej różnorodności?

Nie wiemy, gdzie skórzasta błona skrzydeł była przyczepiona do ich ciała. Jest to temat ciągłej debaty. Rekonstrukcje mijają się z celem, ponieważ brakuje im zmienności.

“Logiczne jest oczekiwanie różnorodności. Ale na rysunkach wszystko wygląda tak samo.”

I co teraz?

To nowe badanie, opublikowane w czasopiśmie Palaeobiology, pełni rolę mapy. Nie jak skrzydła naprawdę wyglądały, ale jak nie wyglądały. Zwraca uwagę na luki w naszej wiedzy. Martwe punkty.

To jest standard. Test dla przyszłych artystów. Przestań sprawiać, że wszystkie wyglądają jak nieco różne wersje tego samego szablonu.

A może nie przestaniemy?

Mamy ponad sto milionów lat historii do przestudiowania. Od samolotów wielkości dłoni po giganty wielkości samolotu. Gdzieś tam leży prawda o tym, jak latali. W tym momencie to tylko atrament i domysły.

I nadal zgadujemy.