Dotacje dla walijskich rolników: analiza budżetu programów zrównoważonego rolnictwa o wartości 1 miliarda funtów

19

Rząd walijski oficjalnie ogłosił ramy finansowe programu zrównoważonego rolnictwa (SFS). Mówi się, że budżet obecnej kadencji Senethd (parlamentu walijskiego) przekroczy 1 miliard funtów. Posunięcie to następuje trzy lata po tym, jak Plaid Camry obiecała finansowanie wielu budynków w ramach pierwszych 100 dni sprawowania władzy, aby pomóc rolnikom w planowaniu długoterminowym.

Zobowiązania wynoszą 340 milionów funtów rocznie. Liczba ta pozostanie niezmieniona do następnych wyborów w marcu 2030 r.

Rolnicy protestują przeciwko programowi od czasu jego wprowadzenia na początku tego roku. SFS zastąpił dotychczasowe płatności oparte na powierzchni gruntów (w oparciu o model UE). Nowy system wymaga działań na rzecz ochrony środowiska.

Poziom dofinansowania odpowiada poziomowi, jaki rolnicy otrzymali od 2021 r. Dla wielu oznacza to stagnację.

Organizacje zajmujące się rolnictwem i ochroną środowiska chciałyby, aby kwota ta była bliższa 500 milionom funtów rocznie. Twierdzą, że taka jest cena prawdziwej transformacji. Aktualna kwota? Ledwo wystarcza na pokrycie podstawowych wydatków.

Zapewnione fundusze i warstwa podstawowa

Rząd twierdzi, że pieniądze te są wyodrębnione i nie zostaną przekazane innym ministerstwom. Po raz pierwszy branża zyskuje pewność.

Minister rolnictwa Llyr Gruffydd nazywa to „bazą”. Obiecuje stabilność w obliczu chaosu na rynkach.

Dokładny sposób dystrybucji tej bazy jest następujący:

  • 238 milionów funtów co roku trafia do warstwy uniwersalnej. Jest to płatność początkowa. Każdy uczestnik otrzymuje tutaj swoją część.
  • Pozostałe 102 miliony funtów** finansują warstwy opcjonalne i współpracujące. Przeznaczone są do ambitnych projektów środowiskowych. Kosztują więcej, ale przynoszą dodatkową wypłatę.

Czy to wystarczy?

Elvin Jones, emerytowany licytator bydła z Denbigh, nie jest tego taki pewien. Z dumą pokazuje swoje krowy hodowlane rasy walijskiej czarnej, ale widzi rzeczywistość. Koszty rosną. Wszystko jest droższe. Budżet nie jest tak napięty jak kiedyś.

Plan trzyletni zapewnia pewną pewność. Lepiej byłoby dla pięciolatka. Jeszcze więcej pieniędzy byłoby idealne. Ale teraz kwestia pięciu lat nie znajduje się nawet w porządku obrad.

Split: Kto dołącza do SFS?

Liczby pokazują rozdrobnienie branży. Około połowa rolników, którzy złożyli wnioski w tym roku, zdecydowała się na udział w SFS. Druga połowa pozostała przy starym systemie.

Na tych, którzy pozostaną, czeka kara. Ich dotacje są stopniowo wycofywane. W tym roku odnotowują redukcję o 40%. Jest to silna zachęta do zmiany.

Inaczej wygląda jednak krajobraz użytkowania gruntów. SFS obejmuje duży obszar.

  • Członkowie SFS zarządzają krajobrazem o powierzchni 905 545 hektarów.
  • Użytkownicy starego systemu zarządzają 384 399 hektarami.

Nowy system nabiera tempa. Po prostu nie do wszystkich to jeszcze dotarło.

Carille Davies, która prowadzi hodowlę wołowiny i owiec w Pembrokeshire, dołączyła do SFS. Wierzy, że rolnictwo i przyroda mogą współistnieć. To poprawi glebę. Pomoże to uprawom. Finansowanie wielu obiektów budowlanych daje jej pewność, że będzie kontynuować działalność w tym samym duchu.

„Gdybyśmy nadal byli w UE, działalibyśmy w cyklu siedmioletnim” – mówi Abi Reeder, prezes NFU Cymru (Stowarzyszenia Walijskich Rolników). Z radością przyjmuje to zobowiązanie. Przyznaje, że różnica między nimi wynosi od trzech do siedmiu lat. Przyznaje także, że w obecnej sytuacji gospodarczej zwiększenie budżetu jest mało prawdopodobne. To jest prawdziwy problem.

Ekolodzy żądają podwojenia budżetu

Sektor ochrony środowiska nie świętuje zwycięstwa. SFS wpływa na rzeki, w których pływamy. Decyduje o tym, jaką dziką przyrodę widzimy. Wpływa na to, jak społeczności walijskie radzą sobie z powodziami i suszą.

Rachel Sharp z Wildlife Trusts Wales twierdzi, że przyszłość rolnictwa to nie tylko polityka. To jest przetrwanie. Wspiera ją RSPB (Królewskie Towarzystwo Ochrony Ptaków) i National Trust. Wezwali do podwojenia budżetu.

„Utrzymanie budżetu na tym samym poziomie, co przed brexitem, rozczarowuje” – mówi Sharp. Wzywa ministrów do opublikowania pełnych informacji na temat poziomów dostępnego finansowania uznaniowego. Rolnicy potrzebują przejrzystości. Nie mogą planować, jeśli zasady są niejasne.

Rząd zaczął już publikować pewne szczegóły. Pod koniec miesiąca uruchomione zostanie dofinansowanie na konwersję rolnictwa ekologicznego. Soil Association Cymru z zadowoleniem przyjmuje to. Nazywają to dobrą wiadomością dla walijskiej żywności i rolnictwa.

Pewność w niepewnych czasach

Protesty były prawdziwe. Sceptycyzm jest wyczuwalny. Ale obiecuje się pieniądze.

Minister Gruffydd przyznaje, że nie ma złudzeń co do presji finansowej. Wszystkim grożą zwolnienia. Wszyscy zamrażają finansowanie w innych obszarach. Ale rysuje czerwoną linię dla rolnictwa.

„Rolnicy dali nam jasno do zrozumienia, że ​​chcą stabilności” – mówi Graffydd. „To jest dokładnie to, co zapewniamy”.

Obiecuje, że jeśli to możliwe, zgromadzi więcej środków. Realistyczny? To jest aktualna gwarancja. To jest podstawa. Jest to jednak baza, która utrzymuje się przez długi czas.

Dla sektora podatnego na dużą zmienność trzy lata przewidywalnego dochodu to ratunek. Nawet jeśli ten krąg jest krótszy, niż niektórzy by chcieli. Nawet jeśli nie pokryje w pełni rosnących kosztów paliw i nawozów.

Dokonane wybory kształtują teraz krajobraz. Pytanie, czy budżet wystarczy na jego utrzymanie, pozostaje pytaniem wiszącym nad terenami targowymi. Są pieniądze. Pytanie brzmi, czy wystarczy, gdy nadejdzie czas żniw.