Prawda o wąskim garniturze Goodbody za 4000 dolarów i uszach z lat 80., które nawiedzają rodziców

10

Niektóre melodie nie tylko zapadają w pamięć. Są realizowane. Wiesz, co mam na myśli. Współczesnym odpowiednikiem byłby „List dnia” Elmo, który leciałby Ci przez głowę o 3 nad ranem. Jednak dla rodziców, których młodość przypadła na lata 80., prawdziwym źródłem koszmarów był inny rytm. Towarzyszyła jej potężna fryzura afro i nagie body, pomalowane z niezwykłą anatomiczną precyzją.

To był Slim Goodbody.

A jego „Pieśń na trawienie” lub „Lubba Dubba” (ody do serca) wciąż wywołują wśród odpowiedniej grupy demograficznej mimowolne kiwanie głową.

John Burstein, człowiek stojący za obcisłym garniturem, nie tylko pisał chwytliwe piosenki. Swoją karierę zbudował na uczeniu dzieci, że ich ciała to ciekawe i funkcjonalne maszyny. Zanim Burstein dołączył do PBS, był muzykiem pracującym dla organizacji charytatywnej zajmującej się edukacją zdrowotną. Postać zrodziła się z konieczności. Zaczął improwizować piosenki o układach ciała, aby bawić dzieci odwiedzające jego miejsce pracy. To zadziałało.

Format szkicu doprowadził do powstania pełnometrażowego serialu w PBS w 1980 roku: The Inside Story With Slim Goodbody. Założenie było proste, ale skuteczne. Slim zgłębiał anatomię człowieka poprzez piosenki, ucząc zdrowych nawyków. Występował w programie Captain Kangaroo od 1976 do 1980 w odcinkach zatytułowanych „Przygody Slima Goodbody w Nutri City”. Cel zawsze był ten sam: sprawić, by dzieci dbały o swoje zdrowie.

Burstein nie zniknął z upływem dekady. Nadal zarabia na życie jako twórca treści edukacyjnych.

Dziś koncertuje po Stanach Zjednoczonych z dwoma ważnymi koncertami. Bodyologia trwa godzinę. Obejmuje układy organizmu, odżywianie, higienę i kondycję. Opiera się na muzyce, wizualizacjach i udziale publiczności. Rozchmurz się! dotyka poważniejszego tematu. Otyłość u dzieci. Podkreśla znaczenie ćwiczeń i zdrowych wyborów żywieniowych. Przemawia nawet na apelach szkolnych.

Jeśli nostalgia cię dopadnie, nie zrezygnował też z merchandisingu. Jego sklep internetowy sprzedaje zeszyty ćwiczeń, płyty CD, DVD i e-booki. To kompletny ekosystem treści edukacyjnych dla tych, którzy chcą na nowo przeżyć szał na temat zdrowia z lat 80. lub po prostu nauczyć swoje dzieci, jak działa trawienie.

Wygląd jednak ewoluował.

Afro zniknęło. Zniknął i na krótko stał się fryzurą barweny. Garnitur pozostaje. Ale to już nie jest projekt DIY. Zaprojektowany na zamówienie kombinezon rajstopowy kosztuje aż 4000 dolarów za sztukę. Nie da się już tak po prostu uszyć anatomicznego garnituru w niedzielne popołudnie.

Czy cena ma znaczenie w nauczaniu dzieci o układzie sercowo-naczyniowym? Prawdopodobnie nie. Robaki mózgowe z lat 80. są prawdziwe. A ich utrzymanie kosztuje fortunę.