Pył Sahary i promieniowanie w Europie: co musisz wiedzieć

20

Wszystko zaczęło się w opuszczonych miejscach. Silne wiatry unoszą ziemię i unoszą ją w niebo. Pył przedostaje się do atmosfery. Jeśli wiatr będzie wiał we właściwym kierunku (szczególnie z południa), gruz przesunie się na północ. Docierają do Hiszpanii. Docierają do Portugalii. Obejmuje południe Francji. W niektórych przypadkach mogą przenieść się dalej na północ i objąć inne części kraju.

Widzimy to, zanim to poczujemy. Niebo przybiera dziwny szaro-żółty odcień. Zachód słońca jest tak olśniewająco piękny, że ludzie nazywają go „ognistym niebem”. Oczywiście, że jest pięknie. Ale jest problem. Ten kolor jest oznaką zanieczyszczenia.

W powietrzu unosi się coś więcej niż tylko piasek. Cząstki PM10. Gdy ich stężenie gwałtownie wzrasta, jakość powietrza gwałtownie się pogarsza. Dla osób cierpiących na choroby płuc, takie jak astma i rozedma płuc, jest to prawdziwy koszmar. Lekarze nie zalecają intensywnych ćwiczeń na świeżym powietrzu. Nie ma sensu biegać przez tę mgłę.

Ale w żółtej mgle czai się coś ciemniejszego.

Cienie promieniowania w pyle Sahary

Chmury pyłu na Saharze to nie tylko krzemionka i brud. Niosą historię. W szczególności przenoszą promieniowanie.

W latach 1960–1966 Francja przeprowadziła kontrowersyjne próby nuklearne na Saharze. Gleba pochłania opady. Cez-137, radioaktywny izotop pozostały po tych testach, osadza się w piasku. Teraz ten sam piasek jest znoszony przez wiatr z powrotem do Europy. Koło się zamyka.

Cząsteczki radioaktywne przemieszczają się z tymi samymi wiatrami co pył.

Czy to oznacza, że ​​jesteśmy narażeni na niebezpieczny poziom promieniowania? Nie koniecznie. ACRO (Stowarzyszenie Kontroli Radioaktywności na Zachodzie) od kilku lat jest zaniepokojone tą sytuacją. Ich dane sugerują, że poziom promieniowania jest niski. Nawet podczas najcięższych burz piaskowych są one nieistotne.

Jednakże obecność cezu-137 w atmosferze Europy jest bezpośrednim skutkiem decyzji podjętych na pustyni podczas zimnej wojny. Wiatr nie zna granic. Jest apolityczny. Po prostu porusza to, co tam jest.

Kiedy więc spojrzysz na ten ognisty zachód słońca, pamiętaj: jest piękny. Ale przypomina nam również o tym, co zostało pogrzebane i co wiatr nadal powraca.