Niania Dinozaury: Prawda o dzieciach Tyrannosaurus Rex

18

Park Jurajski nas okłamał.

Ponownie.

W drugim filmie mały T zostaje złapany przez drapieżniki. reks. Używają go jako przynęty. Prosty, skuteczny, kinowy trik.

Rzeczywistość wygląda inaczej. To dziecko było malutkie. Mniej kota. I nie był sam. W gnieździe najprawdopodobniej roiło się od kilkudziesięciu jego braci i sióstr.

Czy utrata jednego dziecka wywołałaby panikę wśród rodziców? Ledwie. Rodzice prawdopodobnie postrzegali śmiertelność jako coś normalnego. Utrata jednego lub dwóch młodych nie była powodem do zrzucenia przyczepy badaczy z klifu, aby zwrócić na siebie uwagę.

Dlaczego warto aktualizować swoje poglądy? Bo paleontolodzy odkryli prawdę, która leżała zepsuta w muzealnych szufladach.

To odkrycie jest rzadkie. Niezwykle rzadkie.

Badaniami kieruje Nick Longrich z Uniwersytetu w Bath. Jego zespół przeglądał kolekcje, które większość ludzi ignoruje. Nie szukali olbrzymów. Polowali na małe, izolowane kości. Te same elementy, których nauka zwykle pomija.

„Paleontolodzy nie dostrzegają tych znalezisk” – powiedział Longrich w rozmowie z ScienceAlert. “Preferujemy duże czaszki. Kompletne szkielety.”

To jest stronniczość. Małe kości są trudne do zbadania. Łatwiej oznaczyć je jako „nieznane” i odłożyć z powrotem do pudełka.

Zespół Longricha otworzył te pudełka.

Spodziewali się znaleźć szczątki małych dinozaurów. Ale znaleźli kość nogi króla.

To była trzecia kość śródstopia. Śródstopie. Budowa mięsożernego dinozaura (teropoda). Ale powierzchnia opowiedziała prawdziwą historię. Było porowate. Błyszczy mikroskopijnymi dziurkami.

Po co?

Na naczynia krwionośne.

Kiedy kość rośnie szybko, potrzebuje paliwa. Naczynia te dostarczały składniki odżywcze komórkom budującym tkanki. Gęste unaczynienie oznacza szybki wzrost. A szybki wzrost jest oznaką niedojrzałości.

Porównując je z innymi skamieniałościami, zgodność stała się oczywista. Tylko jeden gatunek spełniał te cechy.

To było T. rex.

Nie dorosły. I to nawet nie nastolatkiem.

Najmniejszy okaz, jaki kiedykolwiek znaleziono.

Ta jedna kość otworzyła drzwi. Zespół zaczął ponownie badać inne fragmenty. Zęby. Kości. Wiele z nich pasuje do tego samego wzoru.

Eric Snively, paleontolog z Oklahoma State University, był zaskoczony jednolitością danych. Kość stopy dziecka miała cechy dorosłego zwierzęcia. Tylko węższy.

A co z zębami?

Surowy. Noszony.

Młode już obgryzały kości. Tak jak dziesięć ton dorosłych rozbiło czaszkę Triceratopsa. Brak fazy „mleczaków”. Drapieżnictwo od pierwszego dnia.

Odkrycia te wykluczają Nanotyrannus jako odrębny gatunek. Dowodzą też, że nie były to jedynie zarodki, które utknęły w jajku. To było życie. Poza skorupą.

Rozmiar zmienił wszystko.

Długość około 75 centymetrów. Około 30 cali.

Waga? Może 2,5 kg. 5,5 funta

Jeśli ekstrapolujemy dane na dzień wyklucia, waga może być jeszcze mniejsza. Około 1,7 kg. Znacznie mniej, niż sugerowały stare szacunki. Teoria głosiła, że ​​nowo wyklute osobniki miały metr długości. Myliliśmy się.

Małe pisklę oznacza małe jajo.

Małe jajo oznacza, że ​​aby gatunek mógł przetrwać, należy złożyć wiele jaj.

Zespół Longricha oszacował, że w lęgu było 20–30 jaj.

Zwróć na to uwagę.

Nie znaleziono całego jaja T. rexa, ale matematyka mówi wiele.

Rozmnażanie zwykle przebiega jedną z dwóch ścieżek.

r-strategia : dużo dzieci. Minimalna opieka. Większość nie przeżyje. Gryzonie. Tuńczyki. T. rex?

Strategia K : mało dzieci. Wysoka inwestycja. Wieloryby. Ludzie. Ptaki.

Ponieważ współczesne dinozaury (ptaki) są strategami K, naukowcy założyli, że rodzice T. rex pełnili służbę w gnieździe. Ochrona młodych. Karmienie ich.

Nowe dane sugerują co innego.

Dwudziestu młodych na raz wskazuje na strategię R. Wyrzuć potomstwo. Mam nadzieję na najlepsze.

Ale obraz nie jest czarno-biały. Longrich postrzega to jako przejście. Most między krokodylami i ptakami.

W okresie jurajskim i kredowym opieka nad potomstwem rozwijała się powoli.

T. rex nie był całkowicie oddany żadnej ze stron. Miał szpony wielkości gadów. Ale były też cechy wskazujące na ptasie pielęgnowanie.

Mieszanka podejść.

Być może rodzice nie zaniedbywali ich całkowicie, ale na pewno nie rozpieszczali ich jak kruche perły. Szanse na przeżycie każdego pojedynczego pisklęcia były minimalne.

Najważniejszym wnioskiem na wynos nie jest tylko rozmiar. To jest zmiana w rozumieniu.

Jak życie kontrolowało reprodukcję w miarę zmian planety.

Wciąż mamy mnóstwo zamkniętych skrzynek. Wiele kości jest błędnie oznakowanych. Giganci dostają posągi. Dzieci dostają kurzu.

Dopóki nie przestaniemy szukać wyłącznie wielkich znalezisk, małe prawdy pozostaną ukryte.