Dlaczego Twoja skrzynka pocztowa jest pełna śmieci i jak się ich pozbyć

11

Lubisz dreszczyk emocji podczas polowania. Konkretnie, polowanie na tajemniczą ofertę na detergent do prania w sklepie za dolara. Z uwagą krytyka kulinarnego studiujesz drobny druk menu restauracji Happy Family. Wstępnie zatwierdzone oferty kart kredytowych kierowane do „Rezydenta” nie przeszkadzają; wręcz przeciwnie, uspokajają. Ktoś gdzieś chce, żebyś miał mapę.

Spędź trochę czasu przy swojej skrzynce pocztowej. Wszystkie te skarby i wiele innych przyjdą do Ciebie.

Większość ludzi patrzy na ten stos i widzi śmieci. Nazywają to śmieciami reklamowymi lub, bardziej formalnie, pocztą bezpośrednią. Chcą, żeby się jej pozbyła.

Ale widzisz szansę.

Nie zawsze żyliśmy w świecie, w którym obcy ludzie agresywnie próbowali nam sprzedać produkty za pośrednictwem papieru. Przez wieki poczta przychodziła od przyjaciół, rodziny lub znanych partnerów biznesowych. Gra zmieniła się pod koniec XIX wieku. Sprzedawcy detaliczni, tacy jak Montgomery Ward i Sears Roebuck, zdali sobie sprawę, że wysyłanie katalogów za pośrednictwem systemu pocztowego to doskonały sposób na dotarcie do klientów mieszkających daleko od jakiegokolwiek fizycznego sklepu.

To zadziałało tak dobrze, że liczba wysyłek gwałtownie wzrosła. Obecnie każdego roku wysyłamy ponad 62 miliardy przesyłek-śmieci.

To nie tylko hałas. To jest szkoda dla środowiska.

Do produkcji całego tego papieru potrzeba około 100 milionów drzew. Zużywa około 28 miliardów galonów wody. Ślad węglowy jest ogromny. Fizyczne straty są zdumiewające.

Wtedy istnieje ryzyko.

Wstępnie zatwierdzone oferty kart kredytowych to nie tylko marketing; to są cele. Złodzieje tożsamości skanują te koperty. Znajdują Twoje imię i nazwisko, częściową historię kredytową i łatwą lukę. Mogą otworzyć linie kredytowe na Twoje nazwisko, zanim w ogóle zauważysz brak papieru w stosie.

Ludzie próbują temu zapobiec, odkąd pierwszy katalog wrzucono do skrzynki pocztowej.

Czy da się zagłuszyć ten hałas?

Tak. Zatrzymanie przepływu spamu jest całkowicie możliwe.

Dlaczego Twoje dane kosztują grosze (dopóki nie przestaną)

Twoje imię i nazwisko oraz adres są aktywami. Nie te, które pozwalają na zakup domu, ale te, które się sumują. Indywidualnie kosztują ułamek centa. W sumie? To kopalnia złota dla firm zajmujących się marketingiem bezpośrednim. Firmy te kupują wpisy od firm, z którymi współpracujesz. Czy złożyłeś wniosek o kartę kredytową? Kupiłeś coś z katalogu? Właśnie przekazałeś dane, które są sprzedawane, odsprzedawane i pakowane dla najbardziej hojnego nabywcy.

Nie wszystkie naruszenia danych są sobie równe. Niektóre są gorsze od innych.

Biorąc udział w losowaniu nagród, trafiasz na „listę naiwnych”. Marketerzy uwielbiają takie listy, ponieważ udowodniłeś już swoją wiarygodność. Wziąłeś przynętę. Podobną pułapką jest wypełnienie karty gwarancyjnej. To jest wędkowanie. Firmy produkujące tostery nie są zainteresowane twoimi hobby. Są zainteresowani profilem, który utworzysz, wypełniając te pola. Dla ochrony gwarancyjnej wystarczające jest zachowanie paragonu. Aby udowodnić zakup, nie musisz podawać numeru PESEL ani ulubionego koloru.

Jeśli czujesz się wykorzystany, nie jesteś sam. Ale możesz walczyć.

Jak usunąć swoje imię i nazwisko z list mailingowych

W branży marketingu bezpośredniego istnieją stowarzyszenia zawodowe. Grupy te reprezentują firmy, które wysyłają Ci rzeczy, o które nie prosiłeś. Stanowią także punkt wyjścia dla konsumentów chcących opuścić system. Kontakt z tymi stowarzyszeniami jest często najskuteczniejszym sposobem usunięcia Twojego nazwiska z obiegu.

Możesz także skontaktować się bezpośrednio z brokerami wystawiającymi oferty. Poproś o usunięcie. Jeśli z jakiegoś powodu podoba Ci się fizyczna obecność ulotek, możesz wybrać opcję otrzymywania materiałów od określonych organizacji uczestniczących. To wybór niszowy, ale istnieje.

Oferty kart kredytowych i ubezpieczeń podążają inną, bardziej uregulowaną ścieżką. Listy te sporządzane są przez biura informacji kredytowej. Sprzedają Twoje dane pożyczkodawcom. Jednak prawo federalne wymaga od nich przestrzegania Twojej prośby o rezygnację z umowy przez pięć lat. Większe biura prowadzą w tym celu centralny portal internetowy. Jest to pojedynczy punkt kontaktowy, dzięki któremu możesz jednocześnie usunąć swoje nazwisko ze wszystkich głównych biur.

W przypadku bardziej rygorystycznych kontroli można składać pisemne wnioski bezpośrednio do każdego biura. Dzięki temu Twoje dane pozostaną wyłącznie w ich posiadaniu i nie będą udostępniane zewnętrznym marketerom. To spowalnia przepływ. Nie zatrzymuje tego całkowicie, ale pomaga.

Haczyk: aby zatrzymać przesyłanie danych, musisz je podać ponownie

Oto ironia. Aby Twoje dane zostały usunięte, często musisz podać je ponownie.

Formularze rezygnacji mogą wymagać podania numeru ubezpieczenia społecznego lub danych karty kredytowej. Jest to wymagane do weryfikacji. Organizacje, które organizują te anulowania, nie sprzedają informacji podanych przez Ciebie w celu anulowania usługi. Nie zajmują się handlem Twoimi danymi; zajmują się wstrzymywaniem wysyłek.

Niektóre grupy pobierają niewielką opłatę manipulacyjną. Reklamują się otwarcie. Nie są to ukryte opłaty doliczane do Twojego rachunku. Są nieznaczne. Dla kogoś, kto naprawdę nienawidzi ulotek, jest to uczciwa cena za spokój ducha.

Idź do przodu

Droga do uporządkowanej skrzynki odbiorczej wymaga pewnego wysiłku. Będziesz musiał poruszać się po portalach, wypełniać formularze, a czasem zapłacić kilka dolarów. Alternatywą jest jednak ciągły strumień niechcianych ofert, pułapek gwarancyjnych i pokusy losowania nagród.

Zacznij od centralnego portalu rezygnacji z oferty pożyczkowej. To najłatwiejszy krok. Następnie nawiązuj kontakty z marketingiem bezpośrednim. To nie jest idealny system. Ulotki nie znikną z dnia na dzień. Jednak każde usunięte imię i nazwisko to małe zwycięstwo przeciwko profilowaniu algorytmicznemu, które postrzega Twoje życie jako towar.

Pytanie nie brzmi, czy Twoje dane są cenne. Pytanie brzmi, czy jesteś skłonny zapłacić niewielką cenę, aby je odzyskać.