Dino Gemarts nie może oderwać wzroku od drobiazgów. Dorastający w zachodniej Kenii ten biolog ewolucyjny spędził młodość po kolana w bogatych w różnorodność biologiczną buszu lasów Ebolo i Kakamega. Patrzył, jak mrówki wojskowe maszerują rzekami krwi przez równiny. Obserwowano, jak pszczoły zapylają rzadkie fiołki afrykańskie obok kukurydzy. Widziałem samce motyli pijących sól z kałuż, aby uwieść swoje partnerki.
Nie było telewizora. Były tylko owady. I byli wszędzie.
„Nauczyliśmy się patrzeć” – mówi dziś Martinos. Wspólnie straciliśmy tę zdolność.
Według Królewskiego Towarzystwa Entomologicznego na każdego człowieka przypada 1,4 miliarda owadów. To dziewięćdziesiąt procent gatunków zwierząt. Są pod naszymi stopami, w naszym jedzeniu, w naszych płucach. Ignorujemy je na własne ryzyko.
Dziś Martinos przewodniczy komitetowi ds. owadów Nature Kenya i jest profesorem badań na Uniwersytecie Stony Brook. Ale jego obecna pasja? Potwory pod łóżkiem. Mianowicie pasożyty, których wolimy nie zauważać.
Jego nowa książka „Ukryte stworzenia” zmienia narrację. Nie są już po prostu złoczyńcami historii biologicznej. Są architektami ekosystemów. Bez nich ekosystemy upadają.
Dlaczego pasożyty są ważniejsze, niż się wydaje
Większość z nas uważa pasożyty za najeźdźców. Ale oni nie tylko przechodzą obok; trzymają cały dom razem. Martinos, który studiował antropologię na Uniwersytecie Indiana i uzyskał doktorat z biologii na Harvardzie, twierdzi, że aby zrozumieć różnorodność biologiczną, trzeba pokochać stworzenia, które po cichu zjadają ją od środka.
Weźmy dodo. On wymarł. Jego specyficzny tasiemiec również wymarł.
„Kiedy tracisz pogląd” – zauważa Martinos – „tracisz określony rozdział historii. Tracisz złożoną sieć powiązań”.
Nie chodzi tylko o smutne uczucia związane z wymarłymi ptakami. Mówimy o utraconych danych. Wymazujemy instrukcje biologiczne wyjaśniające ewolucję układów odpornościowych. Wyciągamy wnioski, które mogą być potrzebne, gdy pojawi się nowy globalny patogen.
Pasożyty przemieszczają się pomiędzy żywicielami. Przejmują fizjologię. Sprawiają, że ewolucja zachodzi w czasie rzeczywistym. To cenna nauka. Ignorowanie tego, bo ciało wydaje się „obrzydliwe”, to luksus, na który nie możemy sobie pozwolić.
Hipoteza higieniczna i odporność ukryta
Porozmawiajmy o tęgoryjcu. Ty lub ktoś, kogo znasz, prawdopodobnie to ma. Spędza czas w jelitach, oddając się temu, co Martinos obrazowo opisuje jako częstą i intensywną aktywność seksualną. To brzmi obrzydliwie. Ale biologicznie jest skuteczny.
Jedna na trzy osoby jest w danym momencie nosicielem nicieni pasożytniczych. Należą do nich tęgoryjce, osy tefryjne (osy muchowe) i pijawki. Nowoczesne warunki sanitarne zmyły większość z nich z codziennego życia w bogatych krajach. Podoba nam się to w ten sposób.
Ale kryje się za tym cena.
„Całkowite usunięcie tych bytów biologicznych ma konsekwencje, które dopiero zaczynamy rozumieć” – argumentuje Martinos. Wskazuje na hipotezę higieny: nasze nadmiernie sterylne środowiska mogą pozbawić nasz układ odpornościowy delikatnych wyzwań potrzebnych do nauki równowagi. Bez pasożytów, które je regulują, reakcje immunologiczne mogą obrócić się przeciwko nam. Choroby autoimmunologiczne. Alergie. „Błędy wyzwalające” współczesnej medycyny.
Niektórzy naukowcy postrzegają obecnie pasożyty jako część złożonego mikrobiomu. Nie dobrze, nie źle. Po prostu funkcjonalny. Niezbędny.
„Nie mamy prawa świadomie patrzeć, jak wszystkie inne gatunki wymierają tylko dlatego, że są niewygodne dla naszego komfortu”.
Dino D. Martino
Żywność, fabryki i wzrost zrównoważonego rozwoju
Związek między zachowaniem człowieka a występowaniem pasożytów jest bezpośredni. Zmieniliśmy sposób, w jaki jemy; Teraz chrząszcze muszą nas śledzić.
Hodowle rybne tworzą sztucznie duże zagęszczenie żywicieli. To bufet dla pasożytów. Hodowla zwierząt gospodarskich odprowadza ścieki bogate w pasożyty do systemów wodnych. Ten odpływ szkodzi nie tylko dzikiej przyrodzie. Tworzą kuchenkę dla ewolucji.
A co robimy, gdy pasożyty się dostosowują? Zatykamy rury chemikaliami.
To ewolucyjny wyścig zbrojeń. Do odrobaczania populacji używamy albendazolu. To zdecydowanie pomaga. To uratowało środki do życia. Nie zapobiega to jednak ponownemu zakażeniu. Myjesz stopy, znowu chodzisz po ziemi, robaki wgryzają się w twoją skórę i wracasz do punktu wyjścia.
Co gorsza, chemikalia zabijają wrażliwe owady. Odporni przetrwają. Mnożą się. Stają się nowymi nadkażeniami.
„Nie możemy przechytrzyć ewolucji chemią” – ostrzega Martinos. Stosowanie szerokiej gamy pestycydów w rolnictwie często pogłębia problem. Zabijasz szkodniki i ich naturalnych drapieżników za jednym zamachem, pozostawiając pustą niszę dla odpornych szczepów.
Przyszłość zmiany gospodarza i szczepionek
Czy istnieje lekarstwo? Dosłownie.
Instytut Szczepionek Saibin prowadzi badania kliniczne szczepionek przeciwko tęgoryjcom. Obiecujące, prawda? Może. Martinos jest ostrożny. Ewolucja miała miliardy lat na ćwiczenie tego, co szczepionki robią w ciągu tygodni: przystosuj się lub zgiń.
Niektóre tęgoryjce opracują sposoby uniknięcia szczepionki. Transmisja nie zostanie zatrzymana; ona się po prostu zmieni. Długoterminowa dynamika ulegnie zmianie, ale nie zniknie.
To prowadzi nas z powrotem do szerszego obrazu: zmiany hostów. Co się stanie, gdy pasożyt przeskoczy ze zdrowej populacji dzikich zwierząt na ludzi lub zwierzęta domowe w wyniku zniszczenia ich naturalnego środowiska? To nie jest hipoteza. Tak pojawia się wiele nowych chorób.
„Jeśli zniszczymy gospodarze zbiorników, czy nie przyspieszymy tego skoku?”
Martinos zasiada w zarządzie Nature Kenya. Zna krajobraz. Wie, że ochrona przyrody nie polega tylko na ratowaniu tygrysów dla pocztówek. To właśnie zachowanie złożonej, często obrzydliwej mechaniki sprawia, że atmosfera jest oddychająca, a choroby można opanować.
Czytaj w ciemności, aby zrozumieć światło
Ukryte stworzenia nie jest dla tych, którzy łatwo wytrącają się z równowagi. Nie schlebia pragnieniu czytelnika ujrzenia sterylnej natury. Zamiast tego oferuje surowe spojrzenie na to, jak naprawdę działa natura. Książka omawia wszystko, od bionimiki pijawek po dynamikę populacji muchówek.
Książka zaleca zmianę perspektywy. Przestań postrzegać pasożyty jako zwykłe szkodniki, które należy tępić. Pomyśl o nich jak o wskaźnikach. Zróżnicowana populacja pasożytów często oznacza zdrowy ekosystem. Sterylna populacja oznacza, że coś poszło nie tak, zwykle z powodu błędu ludzkiego.
Martinos, zdobywca nagrody Whitley Gold Award 2015, pisze dla tych, którzy chcą zajrzeć głębiej. Dla studentów biologii. Lekarze. Ekolodzy. Dla każdego, kto jest zmęczony powierzchowną „zieloną” narracją.
Nie prosi nas, abyśmy obejmowali tęgoryjce z otwartymi ramionami. Po prostu nie naciskaj, dopóki nie dowiemy się, czego może nas to nauczyć. Historia naturalna jest dziwniejsza i bardziej krytyczna, niż pozwala nam przyznać nasz wstręt.
Ukryte stworzenia: Juicy Leeches, Shy Botflies są już w sprzedaży w Londynie i Nowym Jorku. Znajdziesz to, jeśli spojrzysz. Robaki na pewno ją znajdą.

























