Są brzydcy. Albo słodkie. Decyzja należy do Ciebie. Nagie ryjówki mają pomarszczoną, bezwłosą skórę, wystające zęby i pomarszczone twarze, które sprawiają, że albo chcesz je przytulić, albo uciec. Wydają ćwierkające dźwięki z charakterystycznym „akcentem”. Mogą żyć bez tlenu do 18 minut. A ich próg bólu jest tak wysoki, że zdaje się przeczyć prawom biologii: być może dzięki wyspecjalizowanym cząsteczkom w ich ciałach są odporni na określone rodzaje bólu.
Jednak to właśnie ich długowieczność przyciągnęła uwagę badaczy. Te gryzonie żyją prawie 40 lat. To dziesięć razy dłużej niż u myszy. I w przeciwieństwie do nas wydaje się, że z wiekiem nie chorują na raka. Ich zdolności poznawcze pozostają stabilne. Ignorują prawo Gompertza, które przewiduje wykładniczy wzrost śmiertelności w miarę starzenia się zwierząt.
Przez lata naukowcy badali ich mechanizmy komórkowe. Szukali tajemnic starzenia się. Chcieli zrozumieć, dlaczego ich DNA pozostaje stabilne, podczas gdy nasze ulega pogorszeniu.
Jednak nowe badanie opublikowane w czasopiśmie Nature pokazuje, że głównym narzędziem nagich ryjówek nie jest magia biologiczna. To ten zapach.
Hierarchia chemiczna
Nagie ryjówki żyją jak mrówki. Żyją pod ziemią w skomplikowanych systemach tuneli. I podobnie jak owady społeczne są ściśle hierarchiczne. Jedna samica, królowa, rozmnaża się. Kilkanaście innych nie.
Robotnicy kopią, chronią tunele i opiekują się młodymi. To okrutne, ale efektywne społeczeństwo.
Od dziesięcioleci wiemy, że jeśli usunie się królową, nastąpi chaos. Podporządkowane samice zaczynają walczyć. Odbywają się śmiertelne walki. Hierarchia załamuje się, aż pojawia się nowa dominująca samica.
Zagadka była prosta: w jaki sposób królowa utrzymała resztę kolonii w sterylności przez całe swoje 30-letnie panowanie?
Naukowcy pod kierownictwem Mohammeda Khallafa z Centrum Medycyny Molekularnej. Max Delbrück w Berlinie zidentyfikował sprawcę. Związek ten nazywa się mirystynianem izopropylu (IPM).
Ludzie tego nie czują. IPM jest szeroko stosowany w kosmetyce. Dla nas jest bezwonny. Ale w ciemnych, wilgotnych tunelach kolonii nagich ryjówek działa jak feromonalna uwięzi.
„To działa, nawet jeśli królowej nie ma” – mówi Khallaf. „W świecie nagich ryjówek to rzeczywistość”.
Śledzenie śledzenia
Zespół rozpoczął od potwierdzenia, że zwierzęta w dużym stopniu polegają na węchu. Przeanalizowali próbki od ponad 350 ryjówek. Znaleźli setki lotnych związków organicznych.
Wyróżniała się jedna rzecz. Mirystynian izopropylu.
Królowe miały tego mnóstwo. U pozostałych osób jego poziom był praktycznie nieodróżnialny. Stężenia gwałtownie wzrosły, gdy królowa miała owulację.
W przeciwieństwie do wielu zapachów, które szybko wyparowują, IPM utrzymuje się przez długi czas. Wisi w powietrzu tuneli. Królowa patroluje częściej niż inne, skutecznie rozprzestrzeniając zapach po całym swoim królestwie. To jest chemiczna mapa mocy.
Stłumione hormony i ukryta reprodukcja
Po odkryciu cząsteczki zespół musiał sprawdzić, czy faktycznie zmieniła ona zachowanie.
Przetestowali wysokiej rangi samice – te, które najprawdopodobniej rzucą wyzwanie królowej. Zwierzęta te aktywnie unikały ściółki traktowanej IPM. Osoby o niższej randze nie wykazały zainteresowania. Neuroobrazowanie potwierdziło, że związek aktywował pewne obwody węchowe w mózgu. Mogli go wyczuć. I to miało znaczenie.
Co ważniejsze, zmieniło to ich chemię.
Ekspozycja na IPM zwiększyła poziom prolaktyny. Prolaktyna jest zwykle kojarzona z produkcją mleka. Ale w tym kontekście działa jako środek antykoncepcyjny. Zakłóca sygnalizację hormonów płciowych. Wysoki poziom prolaktyny oznacza obniżoną płodność.
Głównym wyzwaniem było usunięcie.
Kiedy naukowcy usunęli królowe z kolonii, zgodnie ze zwykłymi zasadami, w ciągu kilku dni rozpoczęła się wojna domowa. O tron walczyły dominujące kobiety.
Ale kiedy dodali dzienne dawki mirysteinianu izopropylu? W kolonii panował spokój przez trzy miesiące.
Poziom progesteronu pozostał niski. Nie było żadnych bitew. Nie było żadnych ciąż. Fizyczna obecność królowej nie była konieczna. Wystarczył jeden zapach.
„Wystarczyło samo spryskanie mirystynianem izopropylu” – zauważył badacz Levin.
Zbieżna ewolucja
Przestań rozpylać zapach, a kolonia natychmiast popadnie w konflikt. Agresja będzie wzrastać. Będziemy musieli znaleźć nową królową.
Jest to uderzająco podobne do tego, co dzieje się u pszczół i mrówek. Pszczoły używają feromonów, aby zahamować rozmnażanie robotnic. Mrówki robią to samo. Ale to są owady. Ryjówki nagie to ssaki.
Oznacza to ewolucję zbieżną. Różne linie, różne ciała, podobny problem społeczny. Natura niezależnie podjęła tę samą decyzję. Jeden drobny zapach zapobiega rozpadowi złożonego społeczeństwa.
Przez dziesięciolecia zastanawialiśmy się, jak królowa nami rządziła. Szukaliśmy supermocy. Szukaliśmy mutacji genetycznych.
Okazało się, że po prostu miała najlepszy węch.

























